sobota, 27 grudnia 2014

True match L`oreal czyli słów kilka o podkładzie o korektorze.


  O serii True match z L`oreal słyszał chyba już każdy. Mam też wrażenie, że większość z Was już używała tych produktów. Ja długo się wzbraniałam aż z pomocą przyszedł sklep internetowy  Schaffashoes.

Zdecydowałam się a podkład i korektor z tej serii. Na duży plus działa szklane, bardzo estetyczne opakowanie, które strasznie przypadło mi do gustu. Podkład ma bardzo lejącą się konsystencje przez co jest bardzo wydajny, Miałam wrażenie, że nie będzie krył, ale tutaj również mnie zaskoczył, bo bardzo dobrze radzi sobie  z moimi przebarwieniami. Krycie możemy stopniować poprzez dokładnie kolejnych warstw. Niestety lubi podkreślać suche skórki, więc wypadałoby przed jego aplikację zrobić delikatny peeling i dobrze nawilżyć twarz. Podkład najlepiej aplikuje mi się gąbeczką, bo nie wygląda aż tak sztucznie jak nałożony palcami. Jest lekki, ale zarazem dobrze kryjący. Daje piękne satynowe wykończenie na twarzy. Lekko przypudrowany utrzymuje się pięć-sześć godzin po czym maksymalnie ściera mi się z nosa i brody. Niestety zauważyłam, że bardzo brudzi ubrania czy telefon. 


Korektor True match bardzo szybko skradł moje serce. O ile pod oczy okazał się być koszmarny, bo przesusza i włazi w załamania tak na niedoskonałości sprawdza się idealnie. Bardzo dobrze kryje i świetnie utrzymuje się. Uwielbiam nakładać go na nos, bo wtedy mam pewność, ze cały dzień będzie wyglądał idealnie.


Zarówno podkład jak i korektor posiadam w najjaśniejszych odcieniach czyli 1 Ivory i faktycznie jest to bardzo jasny kolor.




Na twarzy podkład i korektor prezentuje się tak.


Mogłyście zobaczyć go także w Mikołajkowym poście tutaj.



Udostępnij ten wpis

16 komentarzy :

Magdalena pisze...

Ten podkład jest cudowny!

Anna_Antonina pisze...

korektor muszę kupić!

Kasia Szewczyk pisze...

Kusi mnie ten podkład jakiś czas i go przetestuję :)

Gray pisze...

Uwielbiam ten korektor! Jak dotąd - najlepszy u mnie pod oczy :) A z podkładem nie miałam jeszcze przyjemności, kusi mnie ze względu na jasny odcień, ale nie wiem czy da radę moim przebarwieniom i trochę martwi mnie to brudzenie.

oktawia_augusta pisze...

Bardzo go sobie chwalę! Mam ten podkład, również N1, jednak dla mnie okazał się o ton za jasny. Dlatego kupiłam drugi, tym razem odcień R2C2 i jest odpowiedni. Jaśniejszy zostawię sobie na "bledsze" dni :)

Marta Wierzba pisze...

Dokąd nie trafiłam na M.A.C był to mój ulubiony podkład drogeryjny. :) Korektora jeszcze nie testowałam, ale mam nadzieję, że to się zmieni.

Natallie pisze...

prezentuje się bardzo fajnie! :)

*Nataleczka* pisze...

Ale fajna pani Mikołajowa :p

Science Woman pisze...

Oj jak on ładnie wygląda! Korektor już mam, skuszę się chętnie na podkład:)

Karolina pisze...

Super wygląda :) dla mnie chyba też najlepszy byłby ten odcień

Magda Gontarz pisze...

korektor używam stale już od kilku lat.
Ale podkład jest dla mnie przeciętniakiem...

Anya pisze...

Miałam, ale niestety kupowałam w lecie i byłam opalona, podkład już nigdy mi później nie pasował, bo niestety był zbyt ciemny, może jeszcze kiedyś się do niego wrócę :)

Mademoiselle J. pisze...

mam podkład i uwielbiam! też mam ten najjaśniejszy odcień i to jeden z niewielu podkładów, gdzie nie miałam problemów z dobraniem koloru

Kosmetyczne Pudełko pisze...

Mam ochotę wypróbować tę dwójkę, szczególnie korektor ;)

L Pink pisze...

Miałam W2 i odcień był idealny do mojej karnacji, ale niestety jest mało wydajny, a potem ciężko go wydobyć z buteleczki:)

ESM Beauty pisze...

Jest juz kupiony i niemoge sie doczekać jak wpadnie w moje łapki ;D

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.