True match L`oreal czyli słów kilka o podkładzie o korektorze.


  O serii True match z L`oreal słyszał chyba już każdy. Mam też wrażenie, że większość z Was już używała tych produktów. Ja długo się wzbraniałam aż z pomocą przyszedł sklep internetowy  Schaffashoes.

Zdecydowałam się a podkład i korektor z tej serii. Na duży plus działa szklane, bardzo estetyczne opakowanie, które strasznie przypadło mi do gustu. Podkład ma bardzo lejącą się konsystencje przez co jest bardzo wydajny, Miałam wrażenie, że nie będzie krył, ale tutaj również mnie zaskoczył, bo bardzo dobrze radzi sobie  z moimi przebarwieniami. Krycie możemy stopniować poprzez dokładnie kolejnych warstw. Niestety lubi podkreślać suche skórki, więc wypadałoby przed jego aplikację zrobić delikatny peeling i dobrze nawilżyć twarz. Podkład najlepiej aplikuje mi się gąbeczką, bo nie wygląda aż tak sztucznie jak nałożony palcami. Jest lekki, ale zarazem dobrze kryjący. Daje piękne satynowe wykończenie na twarzy. Lekko przypudrowany utrzymuje się pięć-sześć godzin po czym maksymalnie ściera mi się z nosa i brody. Niestety zauważyłam, że bardzo brudzi ubrania czy telefon. 


Korektor True match bardzo szybko skradł moje serce. O ile pod oczy okazał się być koszmarny, bo przesusza i włazi w załamania tak na niedoskonałości sprawdza się idealnie. Bardzo dobrze kryje i świetnie utrzymuje się. Uwielbiam nakładać go na nos, bo wtedy mam pewność, ze cały dzień będzie wyglądał idealnie.


Zarówno podkład jak i korektor posiadam w najjaśniejszych odcieniach czyli 1 Ivory i faktycznie jest to bardzo jasny kolor.




Na twarzy podkład i korektor prezentuje się tak.


Mogłyście zobaczyć go także w Mikołajkowym poście tutaj.



Udostępnij ten post