Biovax intensywnie regenerująca maseczka do wlosów blond.


   Moje włosy to temat który nigdy nie ma końca. Używam wszelkie maski, olejki, mgiełki byleby tylko włosy dobrze nawilżyć i aby były miękkie i nie puszyły się. O maskach firmy Biovax naczytałam się wiele dobrego. Jako, że z odżywką keratynowa się nie polubiłam to w masce intensywnie regenerującej do włosów blond pokładałam wielkie nadzieje.


W zestawie znalazłam foliowy czepek oraz serum wzmacniające.

Maska ma budyniowatą konsystencję i dosyć specyficzny kwaskowaty zapach, który strasznie mi się nie podoba i na moje nieszczęście długo utrzymuje się na włosach.

Nakładam ją różnie, bo czasem na 15 minut, ale zdarza mi się, że przetrzymuję ją do dwóch godzin. Czas nie ma jakiegoś większego wpływu na działanie, przynajmniej u mnie. Włosy po zastosowaniu tej maski łatwo się rozczesują i długo pachną (mnie ten zapach strasznie się nie podoba). Na tym koniec zalet. Mam włosy blond, rozjaśniane i myślałam, że ta maska będzie dla  mnie idealna, ale się rozczarowałam. Gdy włosy wyschną stają się suche, wyglądają strasznie i co gorsze puszą się jak nigdy. Próbowałam dać masce czas, używałam jej przez dwa miesiące aż opakowanie się skończyło, ale moje zdanie się nie zmieniło. U mnie wcale nie nawilżyła włosów, po niej wyglądały na bardziej zniszczone niż są w rzeczywistości. 


Bardzo rozczarowałam się tym produktem. Mam wrażenie, że moje włosy nie lubią się z kosmetykami firmy Biovax, bo ta maska to nie pierwsze rozczarowanie jakie mnie spotkało. 

Udostępnij ten post