Czuję mięte...czyli nowa odsłona Realash


  Każda wizyta kuriera to ogromna przyjemność dla mnie. Jeszcze bardziej cieszę się gdy odwiedza mnie pan z paczką, której się nie spodziewałam. Raczej nie pokazują Wam tu przesyłek, ale kiedy dostaje się taj śliczny prezent to chyba można się pochwalić... Wczoraj kurier wręczył mi paczkę, której się nie spodziewałam. Jak się okazało gdybym sprawdzała regularnie maila wiedziałabym, że coś dostanę. Coś? Dokładnie mowa tu o nowej, miętowej odsłonie odżywki do rzęs Realash.


Po rozpakowaniu pudełka ujrzałam przepięknie zapakowane pudełeczku z odżywką. Nie mogę nie wspomnieć o tym jak estetycznie to wszystko wyglądało. Jednak o wiele przyjemniej jest kiedy firma zadba nawet o najmniejsze detale. Wszystko było starannie zapakowane.




Teraz nie pozostaje mi nic innego niż zacząć kurację z Realash. Mam nadzieję, że uda mi się wyhodować długie, a przede wszystkim geste i zdrowe rzęsy.


Udostępnij ten post