Dwie kolczaste kuleczki? Beauty Full volume maskara


    Jakiś czas temu na stronie E-Glamour.pl znalazłam maskarę Bourjois Beauty Full volume. Nigdy wcześnie nie widziałam jej zarówno na blogach jak i w drogeriach. Dużym zaskoczeniem była dla mnie szczoteczka, która tak bardzo mnie zainteresowała, że musiałam przetestować ten tusz.


Maskara ma za zadanie nadać objętości rzęsom bez grudek. To co rzuca się w oczy od razu to zapach. Muszę przyznać, że pachnie ślicznie delikatnie jakby różami (?) mi przypomina to zapach dawnych kosmetyków mamy.

Najważniejsza jest tu jednak szczoteczka czyli w tym przypadku dwie kolczaste kuleczki. Przy pierwszej aplikacji nie poszło mi najlepiej i wybrudziłam się tak jak jeszcze nigdy. Przy kolejnych czasem dzióbnęłam się w oko i równie nie było to najmilsze uczucie. Po jakimś tygodniu używania nauczyłam się obsługi tej dosyć dziwnej szczoteczki. 

To co mogę powiedzieć od razu tu maskara nie sprawdzi się w przypadku bardzo krótkich rzęs. Natomiast u mnie przy pierwszej warstwie efekt nie jest zadowalający, więc nakładam drugą i otrzymuje bardzo fajną czerń na rzęsach. Są one delikatnie wydłużone, pogrubione i faktycznie nie ma grudek, ale tusz lubi je sklejać. Dla mnie jednak to żaden problem, bo lubię mieć "duże" rzęsy nawet na co dzień. Nie odsypuje i nie odbija się w ciągu dnia. 



Dla mnie tusz Beauty Full Volume to całkiem przyjemny tusz, ale podziewałam się czegoś więcej. Jedynym większym minusem jest trudne dotarcie do tych krótkich rzęsek. Maskarę możecie zakupić na stronie E-Glamour.pl za 26 złotych. 

Udostępnij ten post