Remington Big Style moje pierwsze wrażenie...


  Pokazywałam w piątek nowe urządzenie firmy Remington czyli wałki Big Style. Nie mogłam się powstrzymać, więc postanowiłam dziś spróbować jak sprawdzą się na moich włosach, dlatego mam dla Was kilka słów po pierwszej ich aplikacji.  To takie pierwsze wrażenie, jak tylko potestuję sprzęt dłużej dam Wam znać czy jestem zadowolona.



Zadaniem tego urządzenia jest nadanie włosom objętości oraz zrobienie loków. Ja na początek chciałam je ułożyć po myciu, ponieważ lubią się puszyć i wyglądać strasznie.

W zestawie mamy piętnaście wałków o trzech różnych wielkościach.

Kiedy włosy po umyciu już przeschły i były delikatnie wilgotne po zastosowaniu sprayu termoochronnego rozpoczęłam ich zawijanie. Pierwsze trzy wałki były dla mnie najtrudniejsze, ale później poszło dosyć szybko. Nawijałam je do połowy po czym włączałam ciepły nawiew na kilka sekund, a następnie dokręcałam je do nasady i znowu włączałam ciepłe powietrze. Całość zajęła mi jakieś 15-20 minut po czym pozostawiłam wałki przez kolejne 15 minut wydawało mi się, że nie będą się dobrze trzymały, ale miło się zaskoczyłam i nawet nie drgnęły do momentu aż sama zaczęłam je odwijać. Po zdjęciu włosy były suche, mięciutkie i wygładzone. Faktycznie zwiększyła się ich objętość i nie oklapła po kilku minutach jak dzieje się często w przypadku moich włosów. Końcówki bardzo ładnie wywinęły się.



Po pierwszej aplikacji jestem zaskoczona, że jest to tak proste. Spodziewałam się, że sama sobie nie poradzę, ale jak widać poszło całkiem łatwo. Takie wałki to idealnie rozwiązanie kiedy się śpieszymy, a chcemy ułożyć włosy. Wystarczy je nakręcić, a w czasie kiedy są już na głowie możemy zrobić makijaż. 



Udostępnij ten post