Velvet Liquid Lip Gloss od Bornprettystore...


  Mam dziś dla Was długo wyczekiwany post o pomadkach, które pokazywałam w nowościach. Powiem szczerze, że sama byłam ich bardzo ciekawa. Opis na stronie bardzo mnie zachęcił, bo mają to być długotrwałe pomadki nawilżające z velvetowym wykończeniem. 


Samo opakowanie bardzo mi się podoba. Jest całkiem solidnie wykonane, napisy nie ścierają się. Zdecydowałam się na trzy kolory czyli  05 który na stronie był bardziej beżowy, a okazał się morelowy. Następnie 07 i to miał być fiolet, a jest fuksja oraz 08 i na stronie wyglądał na pastelowy róż, a okazał się neonem. Jak widać z kolorami trochę im nie wyszło i spodziewałam się zupełnie innych odcieni.


Pomadki mają aplikatory takie jak w zwykłych błyszczykach. Całkiem przyjemnie nakłada się je na usta, ale podkreślą wszelkie suche skórki, więc trzeba nałożyć jakiś balsam pod pomadki. Są dosyć geste, ale do pełnego krycie trzeba nałożyć dwie warstwy i należy robić to szybko, bo pomadki po kilku sekundach wysychają i  nałożenie kolejnej warstwy jest niemożliwe, ponieważ wszystko zaczyna się rolować.


O ile dobrze nałożone wyglądają całkiem ładnie i jest to ciekawe wykończenie.



To już po jakiejś godzinie dzieje się istna tragedia. Wszystko zaczyna się rolować, ścierać i to w tak okropny sposób, że nie ma szans tego zamaskować. Przy probie nałożenia produktu na takie przetarcia robi się jeszcze gorszy bałagan na ustach i wygląda to strasznie.


Pomadki są dostępne na stronie BornPrettyStore. Ja niestety nie mogę ich polecić i jak dla mnie nie są warte nawet swojej niskiej ceny.




Udostępnij ten post