Małe niepozorne, a jakie skuteczne! Słów kilka o Brushegg


  Od niedawna na stronie Kosmetykomania.pl możemy znaleźć Brushegg czyli niepozorne, małe silikonowe jajeczko, które pomoże nam umyć pędzle. Początkowo byłam dosyć sceptycznie nastawiona. Zresztą ja lubię myć swoje pędzle, nie sprawia mi to problemu, więc taki gadżet wydawał mi się zbędny. Staram się czyścić je dwa razy w tygodniu, a nawet częściej, ponieważ lubię sięgam po czystym pędzle. Jednak gdy już wzięłam Brushegg do ręki to nie chciałam go oddam.


Jajeczko przychodzi do nas wraz z instrukcją obsługi. Do wyboru mamy dwa warianty kolorowe czyli różowy oraz miętowy.


Pędzle brudne:




Pędzle czyste!



Zgodnie z instrukcją zaczynam od nałożenia jajeczka na palec wskazujący i środkowy! Jest wygodne, nie spada, trzyma się stabilnie!
Nakładam niewielka ilość szamponu, którym myje pędzle.
Moczę pędzel.
I działam!
Brushegg radzi sobie nawet z bardzo brudnymi pędzlami. Te, które wyglądają jakby już nic nie było im w stanie pomóc po chwili, bez wysiłku są jak nowe!

Jajeczko nie szarpie włosia pędzli, nie wyrywa ich. Widoczne na nim wypustki bardzo dobrze i dokładnie myją wszystkie włoski.

Ja jestem totalnie zakochana w Brushegg. Nie spodziewałam się, że aż tak polubie to różowe jajeczko. Mycie pędzli jest szybsze i o wiele dokładniejsze. Mile zaskoczyła mnie jakość tego jajeczka, bo jest wykonane z bardzo solidnego silikonu i mam wrażenie, że nic nie jest w stanie go zniszczyć. 

Brushegg możecie znaleźć na stronie Kosmetykomania.pl tutaj. Obecnie jest na nie promocja i kosztuje niecałe 30 złotych. 

Udostępnij ten post