sobota, 30 maja 2015

Mile zaskoczenie czyli Tangle Teezer kontra moje włosy!


  W ostatniej z przesyłek od sklepu Powerlook.pl gdzie znajdziemy produkty i akcesoria do pielęgnacji i stylizacji włosów, kosmetyki do makijażu i produkty do pielęgnacji  ciała dostałam Tangle Teezer w kompaktowej wersji. Długo broniłam się przed tą szczotką i nie wierzyłam, że jest tak fantastyczna jak każdy mówi. 


Za mną od dłuższego czasu chodziła wersja złota i taką też mam!


Szczotka faktycznie jest solidnie wykonana. Różni się od tańszych odpowiedników. 


Jej plastikowe ząbki są bardzo solidnie wykonane, nie wyginają się, nie wyłamuję. Należę do tych osób, które nawet z toną odżywki mają problem z rozczesaniem włosów. Jeżeli robię to Tangle Teezerem nie ma mowy o trudnościach. Włosy rozczesują się bez problemu, szczotka ich nie wyrywa, nie ciągnie. Jest w stanie rozczesać wszelkie kołtuny. Idealnie sprawdza się na suchych jak i mokrych włosach. 

Włosy są zdecydowanie gładsze, gdy dobrze je rozczesze są mniej napuszone i wygładzone. Lubie używać tej szczotki podczas suszenia włosów suszarką, wtedy dodatkowo stają się prostsze, ale mają objętość u nasady.

 
Szybko przekonałam się, że moja niechęć do tej szczotki zamieniła się w miłość. Jak jeszcze niedawno nie lubiłam się czesać tak teraz mogę robić to godzinami. Szczotka dostępna jest na stronie Powerlook.pl tutaj



Udostępnij ten wpis

19 komentarzy :

Kinga Bylina pisze...

Chciałabym tą szczotkę :)

żaneta serocka pisze...

mam identyczny kompakt ale częściej korzystam z klasyka, uwielbiam te szczotki

Katherina Woronow pisze...

Mam taką sama! I idealna jest :)

Kaś. Klub Kosmetyczny pisze...

U mnie TT się nie sprawdził.

Kosmetyczna Obsesja pisze...

Ja jeszcze swojego TT nie mam, ale na wszystko przyjdzie czas.

Wdowa Po Stalinie pisze...

ja widziałam wczoraj tę samą TT w Rossmanie za 43zł, czyli w podobnej cenie co na tej stronie ;) sama jestem posiadaczką i bardzo jestem z tego zakupu zadowolona :)

imponderabilia pisze...

Ja mam już od około dwóch lat i co prawda nie wygląda już pięknie, ale działa nadal sprawnie. Nie powiem, że nie ciągnie włosów, ale robi to zdecydowanie delikatniej i już nie potrafią się uczesać zwykła szczotką...

Klaudia Jaroszewska pisze...

Ja jej nie lubię. Ale to pewnie zależy od włosów, bo moje się strasznie elektryzuja po niej ;)

Klaudia Jaroszewska pisze...

Ja jej nie lubię. Ale to pewnie zależy od włosów, bo moje się strasznie elektryzuja po niej ;)

Panna Michalina pisze...

Przyznam się, oszalałam na jej punkcie.

Klaudia pisze...

Mam w owieczki uwielbiam!

Beata Orlańska pisze...

Ja się czaje na wersje klasyczną :)

Modna Dziewczyna pisze...

Nie wyobrażam sobie zycia bez tej szczotki!

kalina pisze...

Nie mam, ale bardo chętnie kupię, bo wiele osób ją chwali

Beat The Boredom pisze...

U mnie zniszczył okropnie włosy. Szczotka z dzika pomogła w zachowaniu dobrego stanu po podcięciu, a teraz używam tradycyjnego Dteezera lub Angel Teezera i jestem zadowolona. Tylko TT mi nie pasuje. :(

Ma J. pisze...

Mam identyczne :)

Aleksandra Francikowski pisze...

Mam TT tak jak Ty - w wersji kompaktowej, ale dodatkowo też w tradycyjnym rozmiarze i szczerze? Nie wyobrażam sobie rozczesywania włosów inną szczotką... Po czasie igiełki mogą się powyginać po bokach, ale nie wpływa to na dalsze użytkowanie :)

Maddielook pisze...

Ja mam 1,5 roku i jestem zachwycona. Nie zamieniłabym nigdy..no chyba, że na nową :)

maddieloook.blogspot.com

owca pisze...

Uwielbiam :D

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.