Real Matt i Bright od Dr Ireny Eris czyli słów kilka o pomadkach Provoke


  Pomadki to zdecydowanie to co lubię najbardziej. Nie ważne ile ich już mam zawsze z przyjemnością kupuję kolejne. Dosyć dawno temu w ręce wpadły mi cztery szminki z Dr Ireny Eris.





W ofercie mamy pomadki nabłyszczające oraz matujące. 


Samo opakowanie niewątpliwie przykuwa uwagę. jest eleganckie, klasyczne, ale bardzo nowoczesne i solidnie zrobione.


Pomadka nabłyszczająca czyli numer 501 jest nieco mniej napigmentowana niż matująca. Bardzo dobrze rozprowadza się na ustach, nie podkreśla suchych skórek, wręcz mam wrażenie, że wygładza usta. Daje bardzo ładne mokre wykończenie na ustach. Natomiast szminki matujące czyli 600, 601 oraz 603 kryją zdecydowanie lepiej, są bardzo dobrze napigmentowane. Jak na matowe pomadki bardzo dobrze rozprowadzają się. Niestety mogę podkreślać susze skórki. Nie wysuszają ust i dobrze się utrzymują. Nie muszę chyba mówić, że 601 to mój zdecydowany ulubieniec!




Udostępnij ten post