Airbrush legs od Sally Hansen!


  Rajstopy z sprayu chodziły za mną od kilku lat jednak zawsze coś mnie od nich odciągało. Boje się samoopalaczy, wiec wydawało mi, że i z nimi sobie nie poradzę. Ostatnio pokazywałam Wam balsam z Bielendy, który sprawdza się u mnie bardzo dobrze, jednak na deszczowe dni czy chociażby na ręce nie nakładam go, ponieważ boję się, że przy kontakcie z wodą zrobią mi się plamy. W takich wypadkach rajstopy sprawdzają się genialnie!



Do wyboru mamy kilka odcieni, ja mam medium glow, który wygląda dobrze nawet na dosyć bladych osobach. Spryskuję nim ciało, tak jak mówiłam nie tylko nogi, ale i ręce po czym staram się równomiernie rozprowadzić. Zajmuje mi się trochę więcej czasu niż CC z Bielendy. Efekt widać natychmiast, wiec wszelkie niedociągnięcia łatwo jest poprawić.


Na skórze wyglądają bardzo ładnie, naturalnie. Nogi są wygładzone, a wszelkie żyłki zakryte. 


Co najważniejsze efekt jest trwalszy niż w przypadku co z Bielendy. Jednak i ze zmyciem go nie ma problemów, żel pod prysznic i woda dają sobie radę!



Rajstopy dostępne są na stronie Powerlook.pl



Udostępnij ten post