Nawilżenie czy matowienie czyli o dwóch kremach Barwa Siarkowa Moc


  Jakiś czas temu pokazywałam Wam nowości firmy Barwa jakie zaczęłam testować. Zdecydowałam się na serię Siarkową. ponieważ moja cera w tamtym czasie miała zły czas. Na pierwszy ogień pójdą kremy do twarzy, które używałam na zmiamianę, ale jeden z nich polubiłam znacznie bardziej.



Krem nawilżający to zdecydowanie mój ulubiony.  Ma bardzo ładny, świeży zapach. Śmiało mogę powiedzieć, że najlepszy krem na dzień jaki miałam. Ma bardzo lekką konsystencje, bardzo szybko się wchłania. Idealnie sprawdza się pod makijaż Skóra jest nawilżona i gładka.

Zauważyłam także, że na moje skórze coraz zadziej pojawiają się niedoskonałości. 


Krem matujący ma nieco bardziej treściwą konsystencje. Potrzebuje więcej czasu aby całkowicie się wchłonąć przez co nie z każdym podkładem dobrze współpracuje. Skóra po jego zastosowaniu jest gładka, matowa, ale na krótko. Świecenie pojawią się już po 2-3 godzinach, dlatego nie jestem z niego do końca zadowolona.


Używam go, bo jest całkiem przyjemny, ale nie do końca spełnia obietnice producenta. 




Udostępnij ten post