sobota, 22 sierpnia 2015

Keratynowe prostowanie z Alfaparf


 Keratynowe prostowanie włosów chodziło mi po głowie już jakiś czas. Jednak jeżeli chodzi o moje włosy jestem typową Zosią samosią, która woli zrobić coś sama, a jeżeli coś nie wyjdzie to pretensje będę miała tylko do siebie samej. Na stronie Powerlook.pl znalazłam zestaw Alfaparf i postanowiłam spróbować. Robiłam to zupełnie samodzielnie także jak widać da się.




Zaczniemy od tego jakie są moje włosy. Od zawsze kiedy same wyschną wyglądają strasznie. Bardzo się puszą, lekko podkręcają i mam wrażenie, że żyją własnym życie. Owszem są rozjaśniane i oczywiście nie było to dla nich nic przyjemnego, ale puszyły się nawet gdy nigdy ich nie farbowałam.


Na opakowaniu mamy szczegółową instrukcję co i jak robić.  



Wszystko rozpoczęłam od głęboko oczyszczającego. Ja umyłam włosy dwa razy, po czym spłukałam ciepłą wodą. Włosy dosyć ciężko było mi rozczesać, ale jak już mi się udało wysuszyłam je.



Następny krok to wygładzający fluid. Zgodnie z tym co zalecał producent podzieliłam włosy na cztery części, a następnie nakładałam preparat na pasma około 2 cm, a następnie każde przeczesywałam grzebieniem. Później nałożyłam na włosy czepek i podgrzewałam włosy 15 minut średnim nawiewem suszarki. Po 20 minutach od nałożenia czepka, zdjęłam go i dałam włosom 5 minut aby delikatnie ostygły.



Wyglądały tak:



Po spłukaniu produktu z włosów przeszłam do nałożenia maski, którą pozostawiłam na 15 minut, po czym spłukałam ciepłą wodą. 




Kolejnie wysuszyłam włosy na szczotkę i przeszłam do samego prostowania. Moje włosy są rozjaśniane, wiec każde pasmo prostowałam 7 razy w temperaturze 160 stopni. 



Po wyprostowaniu włosy były niesamowicie gładkie, lekko oklapnięte. Nie myłam ich trzy dni, przez ten czas nie spinałam ich spinkami ani gumką.



Na czwarty dzień umyłam, nałożyłam maskę tak jak zwykle i dałam im samych wyschnąć. Wyglądają o wiele lepiej, nie muszę z nimi nic robić i wyglądają znośnie. Są proste, ale przede wszystkim nie puszą się. Zobaczymy jak długo utrzyma się ten efekt.


Sam zestaw jest banalnie prosty do wykonania. Znajdziecie go na stronie Powerlook.pl tutaj. Jedynym, ale jest to, że producent zaleca nakładać produkt rękawiczkami, których już w zestawie nie mamy. Brakuje mi także foliowego czepka, ale to tylko moje uwagi. Takie opakowanie wykorzystałam w całości. Kosz to 89 złotych, ale uwierzcie, że to znacznie mniej niż prostowanie w salonie. Podpytałam ile kosztowałoby to na moje średniej długości, ale grube włosy i cena wahała się miedzy 220, a 270 złotych. 





Udostępnij ten wpis

20 komentarzy :

Kasia Szewczyk pisze...

Ja stanowczo bardziej wole loki ;]

Natalia - juicy raspberry pisze...

Piękne masz włoski :)

Simply-beauty-blog pisze...

Super efekt :) Moje encanto czeka na użycie :P
Zapraszam również do mnie, nowy post i możliwość przetestowania maseczki Pilaten KLIK :)

Antuanette pisze...

Kurcze, świetnie to wyszło. Nigdy nie myślałam o prostowaniu keratynowym gdyż odstraszała mnie cena w salonach. Może się skusze.

http://minimalist-lover.blogspot.com/

Daga Lantiva pisze...

Coś dla osób z puszącymi się włosami, mnie również odstraszała cena ;)
Pozdrawiam Moj Blog - KLIK !:)

Klaudia pisze...

O! to coś dla mnie

Anszpi- Droga do perfekcyjnych włosów pisze...

Efekt bardzo fajny :)

Sweetlike cinnamon pisze...

nie słyszałam o tym ale na pewno wypróbuję, bo efekt jest świetny :) zapraszam do siebie:)

Sylwia testuje i radzi pisze...

Mam a raczej miałam takie włosy jak ty puszące się i każde pasmo układało się w inną stronę. Włosy ścięłam i teraz wyglądają fajnie.
Efekt rewelacyjny tylko jeżeli zestaw kosztuję 89 zł i z tego co zrozumiałam jest na raz to dla mnie trochę za dużo.

esPe pisze...

Efekt końcowy mi się podoba :)

Czarna Kawa pisze...

bardzo ładnie :D

Kinga Bylina pisze...

Podoba mi się strasznie efekt :)

Angela pisze...

89 zł w porównaniu do ceny w salonie to nie jest dużo. Szczególnie, że efekt ma się utrzymać przez kilka miesięcy :)

mrscofffie pisze...

Chyba sprawię ten zestaw siostrze , moje włosy z natury są proste a jej to wielki puch :p

http://whisperyourlove.blogspot.com

Beat The Boredom pisze...

Chyba nie muszę pisać, że jestem oczarowana efektem! <3 Jestem tylko ciekawa jak długo się utrzyma i w jakim stanie będą włosy "po". Czekam na relację i sama sobie zrobię taki zabieg, jesli włosy się nie zniszczą. :))

Little Brilliant Girl pisze...

Efekt widać oj widać. Ja też o tym myślałam, ale na razie jestem na etapie masek i olejowania, zobaczymy co z tego będzie. :)
(Mój blog)

Alieneczka pisze...

Też zdecydowałam się na keratynowe prostowanie ;)
Innej firmy, ale mam nadzieję, że będę zadowolona ;)

Klaudia Jaroszewska pisze...

ja się [polubiłam z moimi włosami :)

Justyna pisze...

Ładny efekt :-)

Panna Mysia pisze...

Ja również mam rozjaśniane włosy. Na całej długości. Do tego słabe. Pytałam mojej zaprzyjaźnionej fryzjerki czy mogłaby mi wyprostować kreatynowo włosy w salonie, ale szczerze odradziła mi tego zabiegu mówiąc, że włosy są za słabe. Wpadłam w rozpacz :)

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.