Photo Finish na twarzy czyli skóra idealna


 Jeżeli pamiętacie to już raz pisałam Wam o tym podkładzie. Niestety nie miałam zbyt wiele do powiedzenia, bo kolor okazał się być dla mnie o wiele za ciemny i nie dałam rady go używać. Jednak po pewnym czasie okazało się, że przypadkowo dostałam nie ten odcień, który wybierałam, dlatego w moje ręce po raz kolejny wpadł podkład Photo Finish firmy Karaja. 



Jak sama nazywa wskazuje podkład idealnie sprawdzi się do zdjęć. Jest rozświetlająco-matujący przy czym długotrwały. Dedykowany cerom mieszanym i tłustym. 


Odcień 20 jest dla mnie obecnie dobry, ponieważ nadal jestem lekko opalona od samoopalaczy. Jest to dosyć neutralny odcień, który po kilku minutach lekko ciemnieje, dlatego lepiej wybrać o ton jaśniejszy niż zwykle używamy. 




Podkład ma bardzo płynną konsystencje, dzięki czemu nie bardzo wydajny. Pięknie pachnie i nie mogłam o tym nie wspomnieć. Ma średnie krycie, które mi w zupełności wystarczy. Bardzo wygładza skórę, daje niesamowite efekt na twarzy. Mam wrażenie Photoshopa na twarzy, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie podkreśla rozszerzonych porów.  Podkład matuje, ale jednocześnie bardzo ładnie i naturalnie rozświetla twarz. Jest trwały, nie ściera się w ciągu dnia.


Jest do dosyć drogi podkład, ponieważ kosztuje około 100 zł, ale dla mnie jest tego wart. Szczególnie dla osób, które często robią zdjęcia czy wymagają idealnej cery przez wiele godzin bez obaw o ścieranie się podkładu w ciągu dnia. Dostępny na stronie BeautySin.



Udostępnij ten post