czwartek, 24 września 2015

Strobing? Czemu nie! Rozświetlamy z gold higlighter od Lovely


 Rozświetlacze to jedne z tych kosmetyków do których nigdy mnie nie ciągnęło. Owszem pojawiały się w mojej kosmetyczce, ale też szybko z niej znikały. Dopiero kilka miesięcy temu zaczęłam przyglądać się im bliżej. Zobaczyłam kilka filmów o strobingu i zakochałam się. O ile rozświetlenia lubię to nie rezygnuje przy tym z bronzera i różu.  Z rozświetlaczami mam ten problem, że albo za bardzo je widać i ich kolor jest zdecydowanie za zimny albo mają za dużo brokatu, który bezsensu wędruje po całej twarzy w ciągu dnia. Jednak udało mi się znaleźć mój ideał, któremu waro przyjrzeć się bliżej.



Mowa tu o rozświetlaczy Lovely. Do wyboru mamy dwa odcienie, ja zdecydowałam się na wersję gold. Jego cena to około 9 złotych, dlatego zdecydowałam się spróbować. 



Jest bardzo dobrze napigmentowany, kremowy, ale i dobrze zbity dzięki czemu nie osypuje się. Ma genialny kolor, dla mnie idealny. Nie jest zbyt ciepły przez co dobrze stapia się z resztą makijażu. Na twarzy wygląda rewelacyjnie. Lubię nakładać go także jako cień na powieki. 











Udostępnij ten wpis

18 komentarzy :

Magdalena pisze...

No to teraz już wiem, że go chcę! Pięknie wygląda na twarzy <3

Klaudia pisze...

Wow <3

Beata Orlańska pisze...

Ale jesteś piękna! Muszę się wybrać po ten rozświetlacz, bo efekt daje świetny!

Modna Dziewczyna pisze...

Mam srebrną wersję, ale na złota wygląda znacznie lepiej!

kalina pisze...

Pięknie!

Natalia - juicy raspberry pisze...

Muszę go zakupić koniecznie ;)

MartynaL pisze...

Ślicznie się prezentuje na twarzy ^^

Paulina a pisze...

Używałam w wersji silver
i bardzo go lubię ;)

detectivebeauty pisze...

Wiele osób go poleca więc chyba się w końcu skuszę :)

Paulina Wyszomierska pisze...

A co masz na ustach? :)
Ja się jeszcze staram przekonywać do rozświetlania twarzy ;)

Angela pisze...

Essence konturówka in the nude

Chocolate&Chocolate pisze...

Świetny efekt :) Jakie piękne są Twoje oczy :)

Not too serious blog pisze...

Mam go i bardzo lubię :)

Wdowa Po Stalinie pisze...

dla mnie sam strobing czy samo konturowanie to nic szczególnego, według mnie najlepiej się sprawdza połączenie rozświetlacza z bronzerem i nie rozumiem, czemu teraz te dwie techniki się rozgranicza...

Zakręcony Świat Marty pisze...

Jak tylko odwiedzę Rossmanna, to będę go wypatrywała :) Cudownie się prezentuje :)

Beat The Boredom pisze...

Ja kupiłam silver i nie pasuje mi on zbytnio. Tym bardziej, że mi go Narzeczony pokruszył (twierdzi, że to pralka :D), więc nie mam go zbytnio jak używać. :(

Agata Samulak pisze...

ja mam wersję silver i jest trochę za mocny, bardziej przypadł mi do gustu rozświetlacz z Wibo

Zakręcona pisze...

Ale pięknie ;))

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.