sobota, 5 września 2015

Ziaja Pro maska do twarzy z glinką zieloną


 Maseczki do twarzy staram się używam regularnie. Od pewnego czasu robię je co dwa dni, zdarza się, że codziennie. Bardzo lubię maseczki nawilżające, ale także oczyszczające. Mam cerę mieszaną, z tendencją do niedoskonałości. Na stronie Powerlook.pl znalazła kilka ciekawych produktów do pielęgnacji twarzy. Powiem szczerze, że sklep ma ogromny wybór i sama nie wiedziałam na co się zdecydować. O maskach Ziaji słyszałam wiele dobrego, dlatego postawiłam na ściągającą z zieloną glinką. 


Za około 26 złotych mamy duży 250 ml słoiczek produktu. Dla mnie to ogromny plus, ponieważ nie lubię wersji w saszetkach.





Maseczka ma bardzo przyjemny zapach, nie pachnie glinką. Jest kremowa bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Nakładam ją na 15 minut, po czym nadmiar usuwam wacikiem, a resztę delikatnie wmasowuję w skórę.


Twarz po jej aplikacji jest bardzo dobrze nawilżona, oczyszczona. Nie czuję po niej ściągnięcia co wskazywałaby nazwa. Maseczka nie zastyga jak typowo glinkowa. Zachowuje się bardziej jak krem. Pory są delikatnie zmniejszone. Zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu (codziennie po demakijażu) niedoskonałości szybciej się goją.




Maska dostępna jest na stronie Powerlook.pl tutaj



Udostępnij ten wpis

18 komentarzy :

Karolina Horsi pisze...

Pierwszy raz widzę maskę z Ziaji w tak dużym słoiczku. Wersje w saszetkach używam już 3 lata i bardzo je lubię, ale słoik się bardziej opłaca!

Łukasz Bier pisze...

lubię maseczkowanie :) Ja zaś lubuję sięw szarej Ziaji :P

Zakochana w kolorkach Paulina Pieśla pisze...

Wow, nie poznałam po opakowaniu, że to 'ziajkowska' :) Ja ogólnie lubię ich wszystkie produkty, jeszcze żaden mnie nie zawiódł :)

Chocolate&Chocolate pisze...

Szkoda, że nie mam czasu na robienie maseczek :P Lubię niektóre produkty Ziaja :D

Mar Ka pisze...

Czytałam ten post z dokładnie tą samą maseczką na buzi <3
P.S. Jesteś przeurocza nawet z zieloną maziają na twarzy:D Bez kitu :)

Tulimy!
MarKa :)

Sadi pisze...

myślałam że 5 foto będzie przedstawiać tą laskę z czasopisma umazaną realnym kremem xD

Little Brilliant Girl pisze...

Nie używałam tego produktu, jednak mam inne maseczki z Ziaji. Ja również nie lubię saszetek, więc jak tylko znajdę jakieś maski w plastikowych opakowaniach od razu kupuję.
(Mój blog)

Ala pisze...

Brzmi ciekawie, chętnie bym ją wypróbowała ;)

żaneta serocka pisze...

super, że nie czujesz ściągnięcia, ten zwrot w nazwie trochę mnie zmylił. nie znoszę ściągniętej skóry, znam to uczucie bo mam suchą cerę.

Klaudia pisze...

Mam ją i uwielbiam. Tylko nie wiem co ma znaczyc to ściągniecie w nazwie. Jakaś chyba zmyłka :D

Beata Orlańska pisze...

I takie słoiczki to się opłaca. Ja tez nie lubie tych małych w saszetkach

Modna Dziewczyna pisze...

Pierwsze zdjęcie mistrz! Widzę, że na stronie mają mnóstwo masek :O

Anita K pisze...

Maseczki z Ziaji zawsze kupowałam w saszetkach, pierwszy raz widzę w słoiczku :) Chętnie bym ją wypróbowała.

Beat The Boredom pisze...

Ja też nie lubię saszetkowych maseczek! :) Widziałam już kilka pozytywnych recenzji na jej temat i jak tylko będę miała okazję, przytulę ją do siebie... :D

Panna Mysia pisze...

Mam cerę tłustą, więc maseczki z glinkami często stosuję i większość bardzo lubię. Ostatnio przetestowałam 3 maseczki BingoSpa i byłam bardzo zadowolona. Po tę też chyba sięgnę z ciekawości.

themissydi pisze...

Ooo nigdy nie używałam :) Ja lubię maski w saszetkach, bo jeszcze nie trafiłam na taką w większym opakowaniu, która byłaby dobra :(

Sabina eM pisze...

Nie używałam jeszcze takiej ;) muszę przeglądnać tę stronkę :)

Klaudia Jaroszewska pisze...

mój chłopak stwierdził, że mam nie nakłądac takich maseczek bo bym wyglądała jak zombie :)

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.