niedziela, 18 października 2015

Japan Candy box czyli pudełko pełne słodyczy!


  Jakiś zas temu dostałam propozycje przetestowania słodyczy z JapanCandyBox. Jakieś czas temu bardzo wkręciłam się w Japonię, dlatego nie mogłam się oprzeć. Zwłaszcza, że regularnie oglądam dziewczyny, które nagrywają open boxy i zawartość wygląda nieźle. Na pudełko czekałam niecałe dwa tygodnie. W ręce wpadł mi wrześniowy JapanCandyBox

Zacznę od najlepszych rzeczy i skończymy na tym, co akurat mnie nie przypadło do gustu.



Meiji watapachi melon popping candy floss melonowa wata cukrowa. To najlepszy punkt tego pudełka. Uwielbiam watę cukrową także od początku byłam dobrze nastawiona. Mamy tu smak melonowy, dla mnie jest tutaj także lekko arbuzowy posmak. Wata ma w sobie małe kwaskowate drobinki, które strzelają na języku.



Hi-chew pineapple chew candy to cukierki w typie gumy rozpuszczalnej. Mają bardzo ciekawą konsyetnce, ponieważ początkowo cukierek jest twardy, ale po kilku chwilach przyjemniej mięknie. Ma niesamowity smak. Genialnie odwzorowano tu smak ananasów, uwielbiam!




Meiji apollo strawberry chocolate to ideał dla czekoladoholików takich jak ja. Małe urocze czekoladki. Pięknie pachną truskawkami i tak też smakuje. Mamy tu połączenie czekolady z truskawkami genialne!



Coris gum gum chewing to malutkie pudełeczko z dwoma gumami. Mają delikatnie bananowy smak, bardzo dobry, ale niestety po minucie guma staje się bezsmakową twardą gumą, która niczym nie zachwyca.



Fujiya anpanman lollipop to lizak o smaku winogronowym. Niestety ja lubię jasne winogrona i ten smak nie bardzo przypadł mi do gustu, Lizak wygląda bardzo sympatycznie, bo mamy na nim uśmiechniętą buźkę, jest słodki, ma smak owocowy, ale dodatkowo czuć w nim sztuczny posmak, który mnie bardzo przeszkadza. 



Bourbon fettuccine cola gummies. Żelki o smaku coli w lekko kwaśnej posypce. Bardzo fajna konsystencja, żelkowata, ale i krucha. Smak delikatnie różni się od naszych colowych słodyczy, ponieważ ta jest bardzo gorzkawa. 





Maringo ramune candy soda balts to pudrowe cukierki. Bardzo ciekawa opakowanie, bo jest to kształt buteleczki, a w niej małe cukierki. Smak dosyć dziwny, nijaki. Lekko wyczuwam tu sodę, ale w dziwnie słodkiej wersji. Niestety rozczarowały mnie najbardziej.


Popin cookin Oekaki animal candyland diy kit to zestaw do zrobienia. Nie przepadam za takimi zabawami, bo ogólnie nie lubię bawić się jedzeniem. Jakoś nie kręci mnie tego typu zabawa, zresztą nie mam do tego cierpliwości. Robiłam to ponad 40 minut i nie okazało się to jakoś wybitnie smaczne. 


Pudełeczko bardzo ciekawe. Muszę przyznać, że opakowania, te słodkie obrazki bardzo mi się podobają. Wszystko jest dopracowane i wygląda uroczo. Najbardziej przypadła mi do gustu wata cukrowa, czekoladowe cukierki, cukierki o smaku ananasowym oraz żelki. JapanCandyBox możecie zamówić tutaj.




Udostępnij ten wpis

11 komentarzy :

Magdalena pisze...

Mniam! Ta wata <3

Klaudia pisze...

Mniam! Ja jedynie te truskawowe czekoladki znam i bardzo lubię

Modna Dziewczyna pisze...

Jakie smaczne!Uwielbiam Japonię

KosmetykoFanki pisze...

Uwielbiam szczelające drobinki na języku, pychota <3

Wdowa Po Stalinie pisze...

wata i czekolada, mmm, muszą być cudne! :D

societygirl-testuje pisze...

Jeszcze nigdy nie próbowałam Japońskich słodyczy. :D

malenka pisze...

Ooo ja, ale bajerancki boxik :D Idealny dla łasuchów takich jak ja :D

tester Warkoś pisze...

Wata mnie zainteresowała! :)

włosovelove. pisze...

Kiedyś zjadłabym wszystko na raz gdybym dostała taki box! ;) Na szczęście teraz rezygnuję ze słodyczy. To pudełeczko wygląda świetnie ;)

Maartuuś pisze...

Jejku, uwielbiam takie japońskie, słodkie przysmaki! Ten Box jest naprawdę interesujący!

Pozdrawiam! ♥
moja Personalna Galaktyka Absurdu

Werka.ka pisze...

Czekoladki <3

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.