Mój miesiąc z LashVolution


  Kilka dni temu minął mój pierwszy miesiąc z LashVolution. Pewnie widziałyście pierwszy post, które możecie znaleźć tutaj. Codziennie wieczorem stosuję ten produkt i przyznam, ze jestem pozytywnie zaskoczona. Od pierwszego użycia nie miałam żadnych problemów. LashVolution nie podrażnia moich oczu, nie powodował pieczenia ani zaczerwienienia. 



Rzęsy faktycznie zaczęły rosnąć. Stały się gęste, wydłużyły się i to co ważne są bardziej elastyczne i podkręcone. Zauważyłam także są są zdecydowanie mocniejsze. 






Zobaczymy jak będzie za kilka miesięcy, ponieważ takie opakowanie ma nam wystarczyć na cztery miesiące kuracji. 









Udostępnij ten post