White is black, color rich, chocolate nude czyli ulubieńcy ostatnich miesięcy


  Ulubieńcy nie pojawiają się na moim blogu regularnie, ale dopiero wtedy kiedy znajdę coś wartego uwagi, co spodoba mi się na tyle, że mogę to polecić. Ostatnie miesiące to czas gdzie pojawiło się u mnie wiele nowości i niektóre z nich naprawdę bardzo polubiłam i za stałe zamieszkały w mojej kosmetyczce i o nich dzisiaj.  


CURAPROX WHITE IS BLACK to wybielająca pasta do zębów z węglem aktywnym. Ma bardzo przyjemny skład, dzięki czemu nie podrażnia, nie jest szkodliwa do szkliwa, nie powoduje nadwrażliwości. Używam jej razem ze szczoteczką tej firmy, która jest bardzo przyjemna, miękka i delikatna dla zębów. Pasta ma całkiem znośny smak, delikatnie odświeżający, szczerze to myślałam, że będzie gorzej. Przy regularnym stosowaniu (ja używam jej dwa razy dziennie) faktycznie ładnie oczyszcza zęby, dobrze radzi sobie z przebarwieniami po kawie czy herbacie. Zęby są gładkie, nie zauważyłam podrażnień dziąseł.


LOVELY GOLD HIGLIGHTER to dla mnie rozświetlacz idealny. Dzięki niemu polubiłam glow na twarzy i teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Post o nim pojawił się już na blogu.


MAYBELLINE COLOR TATTO w odcieniu creme de rose 91 to ostatnio mój ulubiony cień, który sprawdza się zarówno jako baza, ale także nałożony na całą powiekę. Ma śliczny kolor, genialnie podbija moje zielone oczy. Bardzo dobrze utrzymuje się przez cały dzień.


L`OREAL COLOR RICH w odcieniu 330 cocorico bardzo często gości na moich ustach kiedy nie wiem na co się zdecydować. To co spodobało mi się w niej od samego początku to cudowny zapach, szminki z L`oreal pachną niesamowicie. Ta pomadka ma matowe wykończenia, ale jest bardzo kremowa, idealnie rozprowadza się na ustach. Dodatkowo bardzo dobrze się utrzymuje. 


EVELINE MINI MAX to jedne  z moich ulubionych lakierów. Bardzo dobrze kryją, utrzymują się 5-6 dni. Ostatnio znowu zakochałam się w odcieniach nude na paznokciach, dlatego kolor 040 sprawdza się idealnie. Jest to nude z domieszką różu.

CATRICE CHOCOLATE NUDES szybko stała się moją ulubioną paletka. Ma genialnie dobrane kolory, idealnie sprawdza się do dziennego makijażu. Cienie są dobrej jakości, trwałe i bardzo dobrze blendują się. Paletka miała już swoja premierę na blogu.


L`OREAL VOLUME MILION LASHES FELINE to najnowsze dziecko tej firmy jeżeli chodzi o tusze. Ma bardzo wygodną szczoteczkę, którą dobrze maluje się zarówno górne jak i dolne rzęsy. Podkręca je, pogrubia i delikatnie wydłuża. Jestem zachwycona tą maskarą.


Udostępnij ten post