Co masz w środku kotku? Czyli zawartość Joybox'a


 Dzisiaj chciałabym pokazać Wam zawartość najnowszej edycji Joybox, którą ja już podpatrzyłam na ich stronie, ale i tak rozpakowywanie było dla mnie przyjemnością Bardzo podoba mi się szata graficzna i już wiem, że w tym pudełeczku zamieszkają moje produkty do ust. jest tu duży kolorówki czyli to co akurat ja lubię najbardziej.





Jak zresztą zawsze pudełeczko wypełnione po brzegi! Cena takiego Joybox to 49 zł i jak zaraz zobaczycie zawartość przekracza ta kwotę.





Makeup revolution Blushin Hearts czyli serduszko rozświetlajacych roży do policzków. Od dawna za nim chodziłam i bardzo ciszę się, że znalazło się w tym pudełeczku.(24,90 zł)

Ingrid Estetic lakier do paznokci. Mam tu klasyczną czerwień, którą uwielbiam i bardzo podoba mi się także z przyjemnością będę go uzywać. (10 zł)

Pierre Rene Genial Volume maskara. Tusz ma silikonową szczoteczkę także myślę, że możemy się polubić.(21,99 zł)

Quiz puder brązujący. Ma dosyć ciepły, ale nie za ciemny odcień także wydaje mi się ciekawym produktem do ocieplania twarzy. (11 zł)

Virtua paletka cieni. Widziałam wszystkie warianty kolorów i szczerze cieszę się, że trafiły mi się szarości. Są dobrze napigmentowane, kolory akurat takie jakie noszę, wiec coś tam nimi zmaluję i zobaczymy jak się sprawdzą. (14 zł)

Etre Belle wodoodporna kredka do ust. Trafił mi się odcień nude, wiec nie jest żle, ale na stronie widziałam także czerwień, która bardziej mi się spodobała. (44,99 zł)

AA jedabisty podkład. Trafił mi się odcień 105 sand i totalnie to nie mój kolor, więc to jedyny produkt, który nie przypadł mi do gustu, bo dla mnie jest zdecydowanie za ciemny. (14 zł)




Biała Perła krystaliczna biel. W pudełeczku znalazłam pastę wybielającą o której wiele już czytałam, wiec cieszę się, że mogę ją przetestować. (21 zł)

Delia bezacentonowy zmywacz. Lubie tego typu produkty, bo faktycznie są praktyczne i nie wydajne, a akurat tego jeszcze nigdy nie miałam. (6 zł)

Yankee Candle świeczka w kieliszku. Uwielbiam świeczki, woski i wszystko co ładnie pachnie, wiec jestem na tak. Ja dostałam zapach lawender spa.

Schwarzkopf color freeze czyli maska. Dostałam  miniaturkę produktu czyli 30 ml maski do włosów farbowanych. 

Zawartość tego pudełeczka mnie osobiście bardzo przypadła go gustu. Zwłaszcza spodobał mi się róż, lakier, zmywacz, maska do włosów, a także maskara, której jestem bardzo ciekawa. Joybox możecie zamówić tutaj.






Udostępnij ten post