KOBO PROFESSIONAL matte liquid lipstick


  Kosmetyki KOBO to dla mnie bardzo nowy temat. Nie mam pojęcia, dlaczego nie miałam nic oprócz bronzera. Produkty do ust uwielbiam i każda nowość jest u mnie mile widziana. Dosyć niedawno KOBO wprowadziło do swojej oferty matowe szminki w płynie. Do wyboru mamy sześć odcieni.



Jak zaleca producent po nałożeniu należy odcisnąć nadmiar chusteczką i to faktycznie działa. Zaraz po pomalowaniu ust mamy delikatnie błyszczące wykończenie, które również mi się podoba,ale jest mniej trwałe, dlatego warto jest delikatnie odcisnąć usta w chusteczkę.


Pomadki są bardzo dobrze napigmentowane i kremowe, dzięki czemu bardzo łatwo nakłada się je na usta.


401 cranberry meringue to delikatny odcień nude. Jest idealnym neutralnym odcieniem,bo nie ma byt różowych ani zbyt brązowych tonów. 


402 watermelon juice to połączenie malin z arbuzem. Na zdjęciach wyszedł nieco bardziej różowowo.


403 cherry drink to ognista czerwień. Dla mnie to jeden z ulubionych kolorów tej serii. 

404 litchi yoghurt czyli jaśniejsza wersja watermelon juice. Dla mnie oba te odcienie są do siebie podobne z tym, że ten jest jaśniejszy i ma delikatnie brzoskwiniowe tony.


405 passiflora tea to pudrowy róż z lekką domieszką beżu.



Bardzo spodobały mi się te pomadki i już znalazłam swoich faworytów czyli passiflora tea cranberry meringue oraz cherry drink. Możecie kupić je w drogeriach Natura za 14,99 zł.






Udostępnij ten post