Nowości Lirene w akcji! Czyli bronzer z różem w duecie z rozświetlaczem nie tylko na twarzy...


  Kosmetyki firmy Lirene zawsze budzą we mnie miłe wspomnienia. To właśnie z tej firmy był mój pierwszy podkład, który pokazał mi, że można mieć wyrównaną i gładką twarz. Oprócz podkładów Lirene przez dłuższy czas nie miało innych produktów z kolorówki, ale niedawno to się zmieniło. Kilku dni w sprzedaży pojawił się puder mineralny w trzech odcieniach, rozświetlacz oraz bronzer z różem do modelowania twarzy. Wszystkie te produkty łączy bardzo delikatny, przyjemny zapach. Dużym plusem są także bardzo estetyczne opakowania, które cieszą oko. Nie mogę nie wspomnieć o wzorach jakie są wytłoczone na tych produktach przez co aż szkoda było mi ich używać.


Puder mineralny City Matt dostępny jest w trzech odcieniach, ja obecnie używam tego transparentnego. Ma bardzo przyjemną, lekko pudrową konsystencje . Dobrze scala makijaż przy czym nie jest bardzo widoczny na twarzy. Przy mojej mieszanej cerze efekt matu utrzymuje się przez 5-6 godzin, po czym delikatnie zaczynam się świecić,a le nie ma tragedii.





Najbardziej spodobał mi się mineralny bronzer z różem Shiny Touch, którego kolory wywołują uśmiech na mojej twarzy. Produkt jest całkiem dobrze napigmentowany, bardzo dobrze nabiera się na pędzel i nie tworzy na twarzy plam. Efekt możemy stopniować. Ja używam ich również do podkreślenia załamania powieki i bardzo chwale sobie efekt jaki można nimi uzyskać.




Kolejnym nowym produktem jest mineralny rozświetlacz do twarzy i oczu Shiny Touch. Tutaj mamy cztery odcienie, które możemy łączyć, ale także używać osobno. Ja osobiście zazwyczaj używam dwóch odcieni beżu, bo tylko one przypadły mi do gustu. Rozświetlacz jest kremowy, miękki dzięki czemu idealnie nakłada się go na skórę. Używam do jako rozświetlenia na nos, szczyty kości policzkowych, ale także jako cień do powiek i w tej roli również świetnie się sprawdza.



Tutaj możecie zobaczyć bronzer z różem na twarzy. Na powiekach zagościł rozświetlacz oraz bronzer, którym zrobiłam delikatną kreskę. 





Przyznam, że nowości Lirene bardzo przypadły mi do gustu i z niecierpliwością czekam na wiecej kolorówki z tej firmy,


Udostępnij ten post