Joybox czyli zawartość najnowszego księżniczkowego pudełka!


 Wczoraj dotarło do mnie najnowsze wydanie pudełeczka Joybox. Wizualnie znowu podoba mi się cała ta oprawa graficzna. Tym razem jest bardzo dziewczęco, subtelnie i księżniczkowo.  Zawartość również przypadła mi do gustu i powiem szczerze, że coraz bardziej przekonuję się do co miesięcznych boxów. 



Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to chusteczki do demakijażu z Cleanic. Miałam już większość dostępnych, dlatego cieszę się, że przetestuję nowe. Cena to około 4,5 zł.
Kolejnym produktem jest mleczko do demakijażu Corine de Farme. Totalnie nie znam tej formy, dlatego bardzo cieszę się, że przetestuję coś nowego.Cena to 15 zł.


Nie zabrakło też czegoś do włosów i tutaj mam płynny jedwab z Eveline, który ma je odżywiać oraz wygładzać. Cena to około 19,90 zł Dla ciała w pudełeczko znalazłam Luksusowy olejek ze złotymi drobinkami firmy Nacomi. Cena to około 40 zł


Peeling kawowy do ciała Perfecty bardzo mnie ucieszył, bo wszelkiego rodzaju zdzieraki używam regularnie. Cena to około 14 zł. W bardzo ładnym opakowaniu znalazłam nawilżający eliksir do rąk i ciała Allverne. Cena to około 14 zł


W pudełeczku znalazłam także krem do rąk Dermedic. cena to około 12 zł. Oraz rozgrzewający krem do stóp Shefoot. Kosztuje około 20 zł


Nie zabrakło także czegoś z kolorówki i to cieszy mnie zawsze najbardziej. W Joyboxie znalazłam błyszczyk do ust z JOKO w pięknym nude odcieniu. Widziałam na stronie inne, ale ten kolor zdecydowanie najbardziej mi się podoba. jego centa to około 16 zł. Był także tusz do rzęs Eveline, który ma wydłużać i pogrubiać rzęsy. Kosztuje około 15 zł


Pojawił się także mały czerwony woreczek, a w nim maseczka nawilżająca oraz krem intensywnie nawilżający Arkana.




Udostępnij ten post