wtorek, 8 grudnia 2015

Joybox czyli zawartość najnowszego księżniczkowego pudełka!


 Wczoraj dotarło do mnie najnowsze wydanie pudełeczka Joybox. Wizualnie znowu podoba mi się cała ta oprawa graficzna. Tym razem jest bardzo dziewczęco, subtelnie i księżniczkowo.  Zawartość również przypadła mi do gustu i powiem szczerze, że coraz bardziej przekonuję się do co miesięcznych boxów. 



Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to chusteczki do demakijażu z Cleanic. Miałam już większość dostępnych, dlatego cieszę się, że przetestuję nowe. Cena to około 4,5 zł.
Kolejnym produktem jest mleczko do demakijażu Corine de Farme. Totalnie nie znam tej formy, dlatego bardzo cieszę się, że przetestuję coś nowego.Cena to 15 zł.


Nie zabrakło też czegoś do włosów i tutaj mam płynny jedwab z Eveline, który ma je odżywiać oraz wygładzać. Cena to około 19,90 zł Dla ciała w pudełeczko znalazłam Luksusowy olejek ze złotymi drobinkami firmy Nacomi. Cena to około 40 zł


Peeling kawowy do ciała Perfecty bardzo mnie ucieszył, bo wszelkiego rodzaju zdzieraki używam regularnie. Cena to około 14 zł. W bardzo ładnym opakowaniu znalazłam nawilżający eliksir do rąk i ciała Allverne. Cena to około 14 zł


W pudełeczku znalazłam także krem do rąk Dermedic. cena to około 12 zł. Oraz rozgrzewający krem do stóp Shefoot. Kosztuje około 20 zł


Nie zabrakło także czegoś z kolorówki i to cieszy mnie zawsze najbardziej. W Joyboxie znalazłam błyszczyk do ust z JOKO w pięknym nude odcieniu. Widziałam na stronie inne, ale ten kolor zdecydowanie najbardziej mi się podoba. jego centa to około 16 zł. Był także tusz do rzęs Eveline, który ma wydłużać i pogrubiać rzęsy. Kosztuje około 15 zł


Pojawił się także mały czerwony woreczek, a w nim maseczka nawilżająca oraz krem intensywnie nawilżający Arkana.




Udostępnij ten wpis

18 komentarzy :

Marta Anna Joanna pisze...

W porównaniu np z Be Glossy dużo kosmetyków znalazło się w pudełku

Optymistyczna pisze...

Ciekawa zawartość, mnie pewnie ucieszyłby przede wszystkim produkty do rąk ;).

Karolina Horsi pisze...

Wypada nieźle na tle innych ostatnich pudełek:) Ciekawa jestem kosmetyków Nacomi:)

tester Warkoś pisze...

Podoba mi się zawartość. :-)

Klaudia Jaroszewska pisze...

oprócz peelingu wszystko mi się podoba ;)

Ani Beauty Blog pisze...

Bywały lepsze boxy Joya ale ten w porównaniu z innymi boxami dostępnymi na rynku nie wypada źle. Ciekawa jestem czy ten peeling ma w składzie parafinę. Kiedyś miałam peeling perfekty z parafiną i strasznie mnie pozapychało.
Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie.

Paulina a pisze...

Ze wszystkich pudełek dostępnych na rynku najbardziej podoba mi się właśnie Joy Box :) Ta edycja jakoś mocno nie przypadła mi do gustu i jej nie zamówiłam, ale zawartość jest ok :)

ms-open-minded pisze...

Dla mnie to jedna z lepszych edycji Joybox. Masz rację co do szaty graficznej :) jest urocza!

Maalinova pisze...

Byłam zawiedziona przedostatnim makijażowym Joyboxem, ale strasznie ubolewam, że na ten się nie załapałam:(

Kinga Bylina pisze...

Zawartość jest świetna :)

Ola pisze...

Myślałam o kupnie, ale jestem spłukana :(

żaneta serocka pisze...

też mi się podoba, bardzo dużo w tym boxie kosmetyków, jest wypchany po brzegi :)

Klaudia pisze...

oj tak <3

Beata Orlańska pisze...

I to daje im przewagę nad innymi boxami. Zawsze jest tu masa kosmetyków, a nie miniaturki i próbki. Do tego każdy box wygląda inaczej, zmienia sie szata graficzna, a nie ciągle standardowe pudełko. Dla mnie ta zawartość jest genialna i czekam az znowu będzie dostępna.

kalina pisze...

Joybox chyba zawsze tak na bogato komponuje pudełeczka :D

Anna Niezgódka pisze...

wydaje mi się,że joybox jest jednak najlepszy pod względem oferowanych pudełek

Michalina Mielnicka pisze...

Nie wiedziałam, że Joy ma swój box! :o

Bardziejmilo .pl pisze...

Ta mnie nie skusiła, grudniowa też nie. Ale poprzednie bardzo miło wspominam :)

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.