Lashvolution efekty kuracji


 Na początku września rozpoczęłam kuracje z Lashvolution. Pisałam Wam o tym tutaj i tutaj. Nie urywam, że nie jest to mój pierwszy produkt tego typu. Jednak jako jedyny już po miesiącu doprowadził do ładu moje rzęsy, a z każdym kolejnym dniem było już coraz lepiej. Obecnie kończę już kuracje i używam produktu co dwa-trzy dni. W tym czasie robiłam trzy razy hennę i również nie wpłynęło to na nie negatywnie.





Od początku bardzo polubiłam się z LashVolution, ponieważ absolutnie nie podrażniał moich oczu, nic mnie nie piekło, nie pojawiło się zaczerwienienie. Nie miałam żadnych skutków ubocznych. Tak jak wspominałam po miesiącu codziennego stosowania (zawsze wieczorem po demakijażu) moje rzęsy stały się mocniejsze, zagęściły się w miejscach, których było widać luki. Po ponad trzech miesiącach nadal są w świetnej kondycji. Znacznie bardziej się zagęściły i podkręciły.  Podoba mi się, że nie są już tak sztywne jak kiedyś, są znacznie bardziej elastyczne. 







Teraz przy każdym tuszu moje rzęsy wyglądają świetnie i nie muszę tuszować ich kilkoma warstwami. Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądają po jednej warstwie maskary.




Z pośród trzech odżywek jakie miałam okazje używać Lashvolution okazała się dla mnie najlepsza. Jestem pod wrażeniem jak dobrze wyglądają moje rzęsy. Bardzo podoba mi się, że codziennie rano nie muszę już nakładać kilku warstw tuszu aby rzęsy zaczęły być widoczne. Jeżeli szukacie czegoś co poprawi kondycję Waszych rzęs to z czystym sumieniem mogę polecić  Lashvolution.



Udostępnij ten post