Pędzlowe nowości Dresslink


  Bardzo często pod zdjęciami pytacie mnie skąd pochodzę moje pędzle. W tym momencie praktycznie większość to chińskie puchacze, które na dobre zamieszkały w mojej kosmetyczce. Na moje potrzeby są wystarczające. Absolutnie nie potrzebuję niczego innego. W większości są to dobre pędzle i trzymają się idealnie nawet przy dwóch-trzech myciach w tygodniu, bo uwielbiam je czyścić. Oczywiście od czasu do czasu zdarzają się jakieś buble, ale to chyba normalne. Niedawno na Dresslink pojawiły się pędzlowe nowości, które przykuły moją uwagę.













Udostępnij ten post