CREAMY BLUSH STICK od Golden Rose


  Kremowe rozświetlacze z Golden Rose bardzo szybko polubiłam. Pokazywałam Wam je w tym poście. Nowością równie ciekawą są kremowe róże, które od jakiegoś czasu używam. Z dostępnych odcieniu mam trzy, które pokażę Wam z bliska, bo bardzo się z nimi polubiłam.
Róże zazwyczaj nakładam na mokro czyli bezpośrednio na podkład, ale próbowałam ich także na przypudrowaną twarz i bardzo miło mnie zaskoczyły, bo nic się nie waży i nie roluje. Ja nakładam je palcami po czym delikatnie rozcieram skośnym 




101 oraz 102 to bardzo podobne do siebie odcienie. Jest to róż w tonacji brzoskwiniowej. Ten 101 ma więcej brzoskwinki w sobie niż 102. Ja bardzo, ale to bardzo lubię taki kolor na policzkach! 104 to odcień brudnego różu, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego również często po niego sięgam.




Róże są bardzo przyjemne w aplikacji. Utrzymują się przez cały dzień. Odcień 104 bardzo fajnie wygląda także na ustach, bo nie mogłam nie spróbować go na nie nałożyć. 

odcień 102/101/104


Udostępnij ten post