środa, 27 kwietnia 2016

Ulubione podkłady czyli doborowe towarzystwo Celia, Lirene, Ingrid


 Coraz częściej dostaję od Was bardzo dużo pytań odnośnie moich ulubionych podkładów. Czy mam swoje typy do których wracam i co mogłabym polecić z niższej półki? Śmiało mogę powiedzieć, że mam moją ulubioną trójkę do której wracam gdy jakiś podkład mnie rozczaruje albo po prostu potrzebuję czegoś sprawdzonego. Z pólek drogeryjnych miała już większość podkładów i większa część z nich nie do końca przypadła mi do gustu.







Od podkładów oczekuję średniego krycia, zmatowienia, ale i rozświetlania, bo nie lubię typowych matujących podkładów, które wyglądają sztucznie i dodatkowo podkreślają rozszerzone pory.


Historia mojej podkładowej przygody rozpoczęła się od City Matt z Lirene i to właśnie ten podkład gości  mnie niezmiennie od kilku lat. To mój totalny hit! Podkład ma średnie krycie. Bardzo podoba mi się jak ładnie wygląda na skórze mimo moich rozszerzonych porów. To jeden z nielicznych matujących podkładów, które używam. Co bardzo ważne nie zatyka porów.



( 203 jasny,204 naturalny,207 beżowy, 208 toffee,209 tiramisu)

Podkład Nude z Celii odkryłam dzięki blogosferze i nie spodziewałam się, że aż tak go polubię. Ma zdecydowanie najgęstszą konsystencje z całej tej trójki, dzięki czemu nieco bardziej kryje. Kolorystycznie brakuje mi bardziej neutralnego odcienia, bo pierwsze dwa mają typowe żółte tony, ale akurat dla mnie jest to plus. Producent nazwał do matującym, ale dla mnie jest to raczej satynowe wykończenie.  Ten podkład jest najtrwalszy i przypudrowany trzyma się nienagannie cały dzień.



(01 ecru, 02 naturalny, 03 beżowy, 04 słoneczny)


Podkładem, który również bardzo lubię jest Ingrid mineral Silk&Lift. To podkład, które zdecydowanie najciężej dostać stacjonarnie. Na twarzy jest bardziej mokry, ale tak jak mówiłam lubię rozświetlające podkłady. Nie podkreśla porów ani ich nie zapycha. Bardzo dobrze utrzymuje się na skórze, pod koniec dnia ściera się z nosa i brody.


 (280 kość słoniowa, 29 porcelanowy, 30 beż, 31 złocisty beż, 32 piaskowy)

Tutaj wszystkie najjaśniejsze kolory razem:

(celia 01, Ingrid 280, Lirene 203)





Udostępnij ten wpis

19 komentarzy :

Beat The Boredom pisze...

Niewiele się czyta o tych podkładach w blogosferze. Muszę spróbować. <3

Karolinaszymanowicz pisze...

Nie znam żadnego, ale kolorami te żółte byłby idealne da nie! Celie mam w drogerii pod blokiem także spróbuję :)

Ada Szczepańska pisze...

Miałam dawno dawno temu ten z Lirene, właściwie podkradalam go od mamy ;) nie zachwycił mnie. Reszty nie próbowałam. Z najjaśniejszych okienko najbardziej chyba pasuje mi ten Ingrid :)

Ada Szczepańska pisze...

odcieni *

tester Warkoś pisze...

Nie miałam żadnego i w sumie w ogóle jeszcze o nich nie czytałam. Świetny post! Chyba skuszę się na fluid Z Cielii. :-)

żaneta serocka pisze...

dla mnie podkłady w 99% są za ciemne, teraz nie mam żadnego, a moimi ulubionymi kremami bb są skin 79

Natalia - pisze...

Bardzo fajny post bo mało sie o nich czyta na blogach:) Jak dla mnie wszystkie za ciemne może jedynie Ingrid 280 pasowałby :)

Magdalen pisze...

Kiedyś kochałam ten podkład z Lirene, zużyłam kilka opakowań, chyba muszę do niego wrócić :)

*Nataleczka* pisze...

Ja teraz testuję Verony i jest super.

Shoko S pisze...

Miałam tylko Ingrid, ale niesttey nie okazał się tym idealnym.

Natalia a pisze...

Nie znam tych podkładów :-)

Zakręcony Świat Marty pisze...

Sporo dobrego słyszałam o podkładach Lirene :) Ja na promo kupiłam sobie Lirene no mask :)

Veronica B. pisze...

Z przykrością muszę napisać, że nie znam żadnego :(

Agnieszka Staszewska pisze...

na co dzień nie używam podkładu, a jak już to z Rimmela :)


Zapraszam do siebie :*
http://a-staszewska.blogspot.com

Kosmetyczne Pudełko pisze...

Miałam ten podkład z Celi, był fajny, ale najjaśniejszy kolor za ciemny dla mnie i pod koniec opakowania sam podkład brzydko ściemniał, wytrąciła się woda ;/

limonade_alice pisze...

ojj totalnie nie znam tych podkładów ;p

dorota dermiblog pisze...

Trochę mnie zaskoczyłaś swoimi typami...Nie znam i nie używam.

Klaudia Jaroszewska pisze...

musiałabym mieć te najjaśniejsze ;D

Aromatowo pisze...

Zachęciłaś mnie, muszę wypróbować któryś z tych. Ciekawy wpis, pozdrawiam. :)

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.