piątek, 15 lipca 2016

Liferia? Nowe pudełko już w Polsce


  Kika dni temu dotarło do mnie pewne różowe pudełeczko, którego byłam bardzo ciekawa! Liferia to zupełna nowość w Polsce. Mimo, że box działa już na Ukrainie od kilku lat nigdy wcześniej nie spotkałam się z nim. Pudełko właśnie wchodzi do Polski i kosztuje tak jak większość miesięcznych boxów czyli 49 zł.









Sama myśl, że będą to marki zupełnie mi nieznane sprawiała, że z ogromną ciekawością rozwiązałam różową kokardkę i zajrzałam do środka!







Tusz do rzęs VG Professional (Hiszpania) Stworzony w celu zwiększenia objętości, kształtu i długości rzęs. Puszysty pędzelek świetnie rozdziela rzęsy, rozczesuje je i wyciąga każdą oddzielnie, pogrubiając. Wodoodporna struktura zapewnia stabilność przy dużej wilgotności, a także podczas wizyt na basenie i sali treningowej. Tusz jest hipoalergiczny, idealny dla noszących okulary i soczewki.

Cienie Mono Eye Shadow Flormar (Turcja)  Cienie zostały opracowane na bazie innowacyjnej technologii ekranowania pigmentów. Dzięki specjalnemu składowi łatwo nakłądają się gładką warstwą. Nie wysuszają skóry powiek. Trwałe, dobrze się trzymają i nie osypują, dzięki czemu makijaż jest zawsze świeży.

Szminka do ust GLOSSIP (Włochy)  Trwała szminka sprawi, że usta stają się miękkie i atrakcyjne. Aktywne składniki wypełniają wszystkie fałdki, dodając ustom objętości. 

Tonik do twarzy NS Cosmetics (Ukraina) Uniwersalny środek tonizujący, który oczyszcza, nawilża, odświeża i uspokaja skórę, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i łuszczenie się. Zawiera hydrolat lawendy, hydrolat piwonii, ekstrakt z lawendy, uczepu i melisy. Po zastosowaniu skóra tonik wygląda zdrowe i świeże. Doskonale łagodzi swędzenie przy słonecznych oparzeniach. 

Uniwersalna SPA-krem do twarzy i ciała Care & Beauty Line (Izrael) Krem delikatnie pielęgnuje skórę twarzy i ciała. Aktywnie nawilża, łagodzi i uspokaja. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Stymuluje regenerację skóry.

Dodatkowo w pudełku znalazłam próbkę hibiskusowej maseczki do włosów. 


Przyznam, że zawartość pierwszego boxa Liferia zrobiła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie i jestem ciekawa jak będzie wyglądało kolejne wydanie. Bardzo podoba mi się, że znalazły się tu produkty do pielęgnacji, ale i kolorówka. Chyba najbardziej cieszy mnie maskara, bo trafiła mi się w wersji brązowej. Dla mnie to totalna nowość, a w drogeriach rzadko spotyka się tusze inne niż czarne, granatowe czy fioletowe. Jestem także ciekawa tej płynnej pomadki, która wygląda obiecująco i dodatkowo ma lekko metaliczne wykończenie. Biały cień to lekko nie mój kolor, ale ostatnio znowu polubiłam się z białą kreską na powiece także z pewnością go wykorzystam, bo jego pigmentacja jest naprawdę obiecujące. Uniwersalny krem szybko podbił moje serce zapachem i tym, że szybo się wchłania. O ile do twarzy go nie używam, bo dłonie bardzo fajnie nawilża. 



Liferia to będzie idealny box dla osób, które lubią poznawać nowości. Znajdziemy ty marki, których nie ma w polskich drogeriach. Ma nadzieje, że kolejne pudełko będzie równie udane i pojawi się coś do makijażu, pielęgnacji, a może jakiś zapach? Odsyłam Wam na stronę Liferia.pl




Udostępnij ten wpis

16 komentarzy :

Łukasz Bier pisze...

Nie znałem wcześniej i zawartość ładna :)

Sylwia B pisze...

Jestem bardzo ciekawa, co to będzie za pudełeczko. Zawartość Twojego boxa fajna, szczególnie mascara.

Kaś. Klub Kosmetyczny pisze...

Też mam to pudełko, bardzo udane. Mój cień ma cielisty kolor, więc nie jest źle. No i szminkę mam inny odcień:)

Magda pisze...

Pierwszy raz słyszę :) Ja chyba jedyny box na który się bym zdecydowała to "naturalnie z pudełka".A tak poza tym-obserwuję.

Szczera Marchewka pisze...

Pierwsze słyszę. Jeśli utrzymają ten poziom to mogą zdobyć sławę. :)

Martini Cosmetics pisze...

No no, przyjemniaczek ;)

Agata Wójcik pisze...

kurcze, tych boxów co raz to więcej i więcej tylko :D

Magda Gontarz pisze...

kompletnie nie znam tych produktów!

Avida Dollars Blog pisze...

Bardzo ciekawe to pudełko :) z tych marek znam tylko Flormar, a reszta jest dla mnie zagadką. Zdecydowanie bardziej na plus nic glossy

malenka pisze...

Wygląda całkiem obiecująco, choć ta akurat zawartość nie do końca do mnie trafia - nadmiar smarowideł a i z cieni wolę paletki ;) PS Bell ma w ofercie brązowy tusz ;)

Not too serious blog pisze...

O nowy box! :) Ciekawe czy się przyjmie.

Alieneczka pisze...

Ciekawie się zapowiada ;)

Anonimowy pisze...

Inglot ma w ofercie kolorowe tusze, nie tylko czarne

Magdalena pisze...

Wow! Piękna zawartość. Brązowych tuszy to i jak nie mogę trafić w drogeriach.

Polinska pisze...

Jak większość- nie słyszałam wcześniej o tej firmie, jednak pudełka zapowiadają się ciekawie :)

Monika Jańczyk pisze...

Myślę, że jest to ciekawe pudełko szczególnie gdy lubi się odkrywać nieznane :)

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.