Drogerix w akcji !


 Jakiś czas temu w moje ręce wpadła paczka od internetowej drogerii Drogerix.pl Wszystkie te produkty były dla mnie niespodzianka, dlatego nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Znalazło się coś z kolorówki, do pielęgnacji ciała, ale i włosów czyli to co lubię najbardziej. 




Największą radość sprawił mi rozświetlacz, bo to chyba ostatnio mój ulubiony kosmetyk. Jestem sroką, wiec wygrawerowana róża zachwyca moje oczy. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona efektem, bo rozświetlacz jest delikatny, ale widoczny. Nie w sobie brokatu, co jeszcze bardziej mi odpowiada. Dla mnie jest to idealny produkt do makijażu dziennego.


Kolejnym produktem z paczki był dobrze mi już znana oliwkowa woda tonizująca Ziaji. Cała seria liście zielonej oliwki to jedna z moich ulubionych. Pięknie pachnie, genialnie odświeża skórę jednocześnie nie ściąga jej i nie wysusza.  Bardzo dobrze sprawdza się również jako odświeżenie w ciągu dnia, używam jej również na makijaż.



Kosmetyki Eveline bardzo lubię, dlatego gdy zobaczyłam duet balsam i peeling wiedziałam, że się polubimy. Niestety zapach totalnie nie przypadł mi do gustu. Jest świeży, ale jakoś nie są to moje gusta. Jeżeli chodzi o działanie to peeling bardzo dobrze oczyszcza, ściera naskórek, ale nie podrażnia. Balsam również odpowiada mi działaniem, bo jest lekki i szybko się wchłania, a teraz to dla mnie ogromnie ważne. Razem naprawdę dają radę i pozostawiają skórę gładką i nawilżoną.



Dalej mam trio do włosów, które ostatnio genialnie się u mnie sprawdza. Marion anti yellow czyli spray niwelujący żółty odcień z włosów. Byłam sceptycznie nastawiona, ale faktycznie działa! Po kilku aplikacjach włosy faktycznie mają nieco mniej żółtego zabarwienia. Przy włosach rozjaśnianych to bardzo przydatny produkt. Dodatkowo ułatwia rozczesywanie, które ostatnio uprzyjemnia mi szczotka Donegal. W życiu nie pomyślałabym, że mogę czesać się czymś innym niż tangle teezer. Mokre włosy idealnie rozczesuje mi się szczotką Donegal. Nie ciągnie ich, nie wyrywa, a doskonale rozczesuje. Jestem pod wrażeniem, bo pewnie nigdy nie zwróciłabym na nią uwagi. Serum z Green Pharmacy widziałam już kilka razy na blogach, ale nigdy nie było mi po drodze do niego. Serum jest tłuste, dlatego bardzo trzeba uważać z ilością, bo mnie kilka razy zdążyło się przesadzić. Jedwab bardzo ładnie nabłyszcza i poprawa wygląd końcówek. Mam wrażenie, że zapobiega elektryzowaniu się moich włosów. 





Udostępnij ten post