Strobing czyli szybki rozświetlający makijaż z Lirene!


   Strobing coraz bardziej wypiera słynne do tej pory konturowanie. Przyznam szczerze, że sama jestem większą fanką błysku i coraz częściej sięgam po rozświetlacze. Dzisiaj ma dla Was szybki makijaż rozświetlający z nowościami Lirene. Większość z tych kosmetyków to dla mnie nowość także sprawdzimy jak się spiszą. Podoba mi się, że firma Lirene wprowadza oraz więcej kolorówki.









Kluczek sukcesu pięknej cery jest dobra pielęgnacja i dlatego warto o niej pamiętać. Od jakiegoś czasu używam serii Bio nawilżenie z Lirene z której jestem naprawdę zadowolona. 


Całość zaczynam od bazy No pores. Jest to baza matująca zmniejszająca pory i może się wydawać, że mija się to z celem, bo przecież była mowa o błysku. Jednak przy mojej mieszanej cerze  taka baza to ideał. Wolę kontrolowane rozświetlenie, dlatego aplikuję ją na czoło, nos, brodę oraz delikatnie na policzki, gdzie mam problem z rozszerzonymi porami. Baza jest bardzo lekka, szybko się wchłania, ale nie jest to typowy silikonowy produkt.  Przyjemnie nakłada się na nią podkład.  




Kolejny krok to podkład Perfect tone. Na większość twarzy nałożyłam odcień 130, a na te miejsca które chcę rozświetlić odcień 100 (czyli na środek czoła, nos, brodę) Wszystko rozprowadziłam mokrą gąbeczką, aby uzyskać jeszcze bardzie naturalny efekt. Podkład ma bardzo przyjemną konsystencje oraz średnie krycie, ale mnie ostatnio to zdecydowanie wystarcza. Podkład delikatnie zastyga na twarzy, ale daje delikatnie błyszczące wykończenie. 




Teraz czas na korektor! Dzisiaj nałożyłam nowość czyli Be Perfect. Jest bardzo lekki, nie obciąża skóry pod oczami, ale dobrze radzi sobie z lekkimi sińcami pod oczami. Nałożyłam go także delikatnie na nos i brodę. 




Wszystko delikatnie utrwaliłam sypkim pudrem  City Matt.


Teraz czas na rozświetlanie i główny punkt tego makijażu. W ruch idzie Shiny Touch czyli rozświetlacz do twarzy i oczu. Mamy to aż cztery odcienie zarówno ciepłe jak i chłodne. Muszę przyznać, że jestem zakochana jaki efekt daje ten produkt. 













Ewentualnie rozświetlacz możemy nałożyć także na brodę, ale osobiście nie lubię tego u siebie. 


i gotowe!




Lirene ma także fantastyczne duo Shiny Touch. Strobing to zabawa tylko rozświetlaczem, ale jeżeli zawsze można łamać zasady, a szczególnie dla takiego pięknego różu. To tak dodatkowo, bo ten duet, a zwłaszcza róż jest godny uwagi!







Makijaż oka to w moim przypadku totalny minimalizm. Od kiedy mam przedłużone rzęsy nie mam ochoty na szaleństwa, dlatego jedynie podkreśliłam załamanie powieki brązem, a na całą powiekę nałożyłam rozświetlacz.








Kosmetyki użyte do makijażu:

Baza No Pores matująca zmniejszająca widoczność porów
 Podkład Perfect TONE  (odcień 100 oraz 130)
Korektor Be Perfect
Puder sypki City Matt
Rozświetlacz Shiny Touch 
Duo modelujące twarz Shiny Touch  
Kredka do brwi Dr Irena Eris Provoke (Brunette)
Szminka Dr Irena Eris Real Matt  (602 Pink Princess)

Udostępnij ten post